zwyczaje kulinarnekuchnie świata

Zwyczaje kulinarne we Francji

to nie jest kraj dla wegetarian

Wpisem tym zaczynam cykl z wpisami o zwyczajach kulinarnych w różnych krajach, będę pisał o zwyczajach, o tym jak działają lokale i na co zwrócić uwagę – zaczynamy od Francji. Wszystko co znajdziecie poniżej to moje obserwacje i wspomnienia zdobyte podczas mojego mieszkania w Paryżu, chętnie poznam też wasze.

Na dobry początek

Nikogo pewnie nie zaskoczę pisząc, że spora część życia Francuzów toczy się wokół jedzenia – jedzą dobrze, jedzą powoli, a wspólne jedzenie jest dla nich pieruńsko ważne. Sporo wnieśli do współczesnej gastronomii, choćby takiego Augusta Escoffiera i oczywiście uważają, że są w niej najlepsi. Nie należy ich z tego przekonania wyprowadzać, ale można się tajemniczo uśmiechać przypominając sobie, że jak w konkursie na fois gras wygrał Hiszpan, to część francuzów nie mogła tego znieść i oskarżyli go o oszukiwanie.

We Francji można się nieźle zdziwić, spora część restauracji będzie zamknięta poza godzinami w których się we Francji je, a szczególnie w mniejszych miejscowościach. Typowe godziny otwarcia lokali to 11-14 i 19 do ok 23 lub dłużej.

Kiedyś z zasady nie jadłem w miejscach turystycznych, bo słyszałem, że nie muszą tam dbać o turystów, bo oni już nie wrócą. W obecnych czasach się to zmieniło, w dobie internetu recenzje by ich zniszczyły i żaden turysta by do nich nie trafił. Mimo wszystko wolę knajpy nieco na uboczu, tam gdzie jedzą lokalsi.

Śniadanie – Le petit-déjeuner

Śniadania są na słodko i są dosyć małe. Zazwyczaj będzie to croissant, pain au chocolat lub kawałek bagietki, a do tego masło i jakiś dżemik. Do picia sok pomarańczowy i kawa. Jak jadę z wizytą , zazwyczaj rezygnuję ze śniadania w hotelu. Wolę zjeść je w kawiarni lub kupuję coś w piekarni i jem na zewnątrz.

francuskie śniadanie
Typowe francuskie śniadanie
fot. Nicki Dugan Pogue / flikr

Lunch – Le déjeuner

Luncz we Francji je się między 12 a 14, pracownicy mają godzinną przerwę w pracy. W piekarniach często w tych godzinach sprzedają dodatkowy asortyment, można zjeść kanapkę, sałatkę lub quiche(którą w piekarni chętnie podgrzewają). Dodatkowo dostępne są bistra i restauracje z menu lunchowym. Bardzo często ludzie kupują jedzenie i idą z nim do parku, a w Paryżu nad kanał.

francuski lunch
Na pierwszym planie typowa lunchowa potrawa czyli quiche.
fot. Mark / flikr

Kolacja – Le dîner

Do restauracji chodzi się wieczorem, najwcześniej na 19, a zazwyczaj na 20. Posiłek trwa przynajmniej 45 minut do godziny, ale może trwać też kilka godzin, szczególnie u kogoś w domu(nawet 5 godzin). Podobno istnieje potrwa, która pozwala jeść jeszcze więcej i dłużej – ma składać się z sorbetu cytrynowego z mocnym alkoholem(chyba wóda).

Tak późno, a tyle ludzi.
fot. zoetnet /flikr

Chleb

We Francji nie ma posiłku bez chleba, z tym że dla Francuzów bagietka to też chleb. Mówi się o Paryżu, że w dowolnym miejscu w promieniu 100m będzie piekarnia, kwiaciarnia i kościół. W piekarni można kupić dwie podstawowe typy bagietki. Są to: tradycyjna czyli taka jaką znamy w Polsce oraz rustykalna, które są “tradycyjne” we Francji(te polecam). Może się zdarzyć, że w piekarni obetną końcówki takiej bagiety.

piekarz robi bagietki we Francji
Święto chleba w Paryżu, pan trzaska bagiety.
fot. WordRidden /flikr

Aperitif

Jedna z różnic między namin a Francuzami to powody picia alkoholu i jedzenia. My jemy po to żeby pić(robimy podkład), a oni piją żeby jeść. Aperitif to taki lekki drink, który ma pobudzić apetyt, może to być na przykład Kir, Martini, Porto, Pastis etc. Tu od razu warto wspomnieć o toastach, zawsze należy patrzeć w oczy osobie z którą wznosimy toast, brak zastosowania tej zasady wróży zły seks przez kolejne 7 lat.

Kelnerzy

Prawie na pewno kelner przy wejściu do knajpy zapyta czy przyszliście na drinka czy na jedzenie(pour un verre ou pour manger) – dla każdego rodzaju gości są przewidziane inne stoliki. Jak przyszliście zjeść, to warto powiedzieć w ile osób, kelner zaproponuje stolik. W ogóle bardzo często jest tak, że nie siada się samemu tylko czeka na obsługę, u nas w sumie też już tak jest. Po jedzeniu kelner nie przyniesie rachunku, trzeba o niego poprosić(l’addiction s’il vous plait), Francuzi wychodzą z założenia, że byłoby to zakłócenie twojego spokoju podczas jedzenia, a to jest święte. Bardzo często napiwki są wliczone w cenę i będzie to widniało na paragonie jako service compris. Dodatkowo często zostawia się nieduże napiwki zaokrąglając kwotę lub zostawiają 1 lub 2 euro. Może się zdarzyć, że będą nieco inne ceny w zależności od miejsca siedzenia. Mi się to zdarzyło tylko jeden raz albo nie zauważyłem kolejnych razów.

Menu, woda, wino

Zazwyczaj restauracje będą miały dania dnia(plat du jour) i zestawy (menu, formule ) składające się z kilku dań, na menu w naszym znaczeniu mówi się la carte. Generalnie porcje są nie stosunkowo niewielkie, nikt nie pije coli do posiłku, zamiast tego pije się wino i wodę. Taka ciekawostka, jak zamówicie wodę to kelner przyniesie wodę w butelce za którą trzeba zapłacić, ale wystarczy poprosić o l’eau en carafe żeby dostać darmową wodę – schłodzoną kranówę, którą wszyscy piją. Wino można zamówić podobnie ja wodę w krawce, podaje się też jej rozmiar, dla 2 osób idealnie pasuje 50.

restauracja, menu lunchwe
Po lewej widać menu zestaw za 15 euro. Można wybrać np. sałatkę z serem kozim, talerz rybaka i tartę dnia
fot. besopha – Flickr: A table / wikimedia Commons

Kolejność dań, z czego składa się pełny posiłek

Zaczynamy od wspomnianego aperitifu, potem wchodzą przystawki i danie z ryby. W dalszej kolejności danie główne, sałatka, sery, deser i kawa. Oczywiście nie zawsze to tak wygląda. Natomiast zawsze można się spodziewać pytania o aperitif przed jedzeniem oraz o deser i kawę po jedzeniu. Jak się poprosi o kawę to będzie to prawie na pewno espresso, ewentualnie czarna kawa w filiżance jak u babci. Jak ktoś chce kawę z mlekiem, to trzeba poprosić o café crème

Charcuterie
fot.: H. C. / flikr

Ticket restaurant

Pracownicy dostają vouchery na każdy pracujący dzień tygodnia, którymi można płacić w restauracjach, podobno też w spożywczakach, za moich czasów wartość wynosiła 10 euro.

Luźne wskazówki

  • w knajpach z jedzeniem na wynos zapytają czy jemy na miejscu czy na wynos, będzie to: sur place ou à emporter
  • jak się idzie do kogoś do domu powinno się przynieść prezent,
  • jeżeli nas zaproszą na jedzenie do domu, na stole może być sól i pieprz, ale go nie ruszamy, przecież pani lub pan domu są najlepszymi kucharzami
  • Francja to nie jest dobre miejsce dla wegetarian.
  • sałatki są spore i często z mięsem.
  • mimo nocnego jedzenia we Francji prawie nie ma grubasów
  • deser w domu, to może być zwykły jogurt lub owoc
  • Francuzi prawie zawsze jedzą sztućcami
  • do restauracji należy się ładnie ubrać, nie przesadnie, ale z klasą.

Szwagier chciał dodać od siebie, że jak ktoś by chciał tam na kebsa, to do rollo Francuzi dają frytki do środka.

Pokaż więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button